Zapraszam również na moją główną stronę internetową: http://justynakulisa.strefa.pl

wtorek, 24 sierpnia 2010

"W ten opar zieleni i złota"

Jest kilka takich minut podczas letnich wieczorów, gdy słońce chyli się ku zachodowi, a niebo jest w większej części bezchmurne. Mało jest momentów, kiedy tak naprawdę można zobaczyć światło słoneczne, ale to są jedne z nich. Właśnie te kilka minut.




Bo światło jest złote. A złoto to widać najbardziej tylko wtedy, gdy połączy się je z zielenią - drzewem, krzewem, trawą...




Są rzeczy, których się nie zobaczy w innych okolicznościach, pod innym kątem... będąc gdzie indziej. Spojrzeć trzeba na krawędź liścia, w odbicie światła w sierści psa lub oku kota, lub po prostu patrzeć, ale nie widzieć, chłonąć zielonozłoty opar wszystkimi zmysłami i przekonać się, że chwile idealne, zamknięte w czasie, naprawdę istnieją.



W tle: Lisa Gerrard Vespers - ideał zamknięty w dźwiękach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz